12 lutego 2009

kilka dni temu przeczytałem zjawiskowy wywiad z prof. Zygmuntem Baumanem. jest do przeczytania tutaj.
o kryzysie, ale tak naprawdę o czymś więcej. o zmianie, stałości, o tym co było, jest (a w zasadzie było) i że nie wiadomo co będzie. wszystko odnośnie gospodarki / ekonomii na poziomie jednostki, ale… o czymś więcej.
zauważyłem, że jeśli natrafiam na coś wyjątkowego, to mam ochotę po zakończeniu tego czegoś przeczytać/obejrzeć/zrobić to raz jeszcze. od razu. nieczęsto mi się to zdarza, ale tak było z niedawno linkowanym tu filmem i tak jest z tym wywiadem.

andy biggs – robi zdjęcia przyrodnicze. np. takie, takie, albo takie. pisze też bloga. organizuje safari w tanzanii.

poniżej pierwszy rzut zdjęć z portugalil. enjoy.

1mini2mini3mini4mini5mini

7 lutego 2009

od pewnego czasu dzieki iphonowi regularnie czytuje blogi – bo wreszcie mam na to czas (wtedy kiedy nie mam wyjscia i musze ten czas troche zmarnowac). jednym z tych który czytuje regularnie jest blog penelope trunk, o wdzięcznym tytule ‘brazen careerist’ (czyli bezwstydny karierowicz). dobry język, szczerość do bólu, tematy – wokół pracy, życia, tym czym jest jedno i drugie dzisiaj. a w zasadzie jedno. polecam ostatni wpis – how to build a career as an artist.

w ramach dogrywki ostatniej serii, dwie panoramy: cmentarz żydowski w krakowie oraz widok na wisłę z wawelu:

3 lutego 2009

1. niemożliwe nie istnieje – tak mnie naszło po meczu polska-norwegia w piłkę ręczną (rzut Siódmiaka przez całe boisko). jeśli jest ktoś, kto tego jeszcze nie widział, to tutaj można ściągnąć ostatnie 3 minuty meczu, i radość Polaków po. z perspektywy świetnego meczu o brąz w niedziele, i min zawodników na podium, to wydaje mi się, że lepiej jest wygrać mecz o brąz, niż przegrać finał. przynajmniej na koniec coś się wygrywa.

2. czym jest praca zespołowa pokazuje ten filmik. to też przykład na to, że niemożliwe nie istnieje. nie mogłem wyjść z podziwu, oglądałem dwa razy z rzędu i nadal jestem zdziwiony jak mało kiedy. oglądać bez przewijania i do końca. warto.

3. poza jedną, czy dwoma panoramami skończyłem cykl ‘kraków 2007’. teraz w kolejce portugalia 07, i tam zdjęć mam dużo. chyba nawet za-dużo.

enjoy.

6-mini7-mini18-mini19-mini110-mini111-mini

26 stycznia 2009

http://www.luminous-landscape.com/ – miejsce mekka on-line. prosta (i to jak, wręcz archaiczna) forma strony stworzonej przez Michaela Reichmann’a. za to treść wyborna. setki porad, artykułów, testów sprzętu, tutoriale, video. masa rzeczy, można się zatopić na wiele dni. sam Reichmann, poza tym że jest producentem strony jest fotografem – głównie pejzażowym. jego chwilami zjawiskowe portfolio obejrzeć można tutaj.

pojawia się także w najnowszym numerze lens work, poza zdjęciami jest obszerny wywiad na temat zdjęć, fotografii i strony www. jestem nadal zauroczony lens work, dostałem niedawno drugi numer i wciąż urzeka mnie jego prostota, brak reklam, minimalizm i wcale nie przeszkadza mi że w godzinę można przekopać się przez niego od deski do deski. jest też coś takiego w tekstach (których jest dosłownie 2-3), że w akuratnej ilości stron zawierają maksimum konkretnej treści – jak np. tekst pt. “o czym trzeba pamiętać organizując pierwszą wystawę swoich zdjęć”. do wystawy on mnie nie namówił, ale za to zainspirował do zrobienia angielskiej wersji strony, z trochę inaczej pogrupowanymi zdjęciami – wg. tematów, nie tak chaotycznie jak tutaj. przy okazji sprowokowało mnie to do zidentyfikowania owych ‘tematów’ które fotografuję, ale udało się wyodrębnić 3, więc jest ok. co prawda chwilę minie (pewno z parę miesięcy co najmniej) zanim się z tym uporam, ale… jakoś nigdzie mi się nie spieszy ;).

na poprzedniego sylwestra pojechałem do krakowa. sam moment wystrzału szampana zastał mnie na rynku głównym, i… to jest zjawisko. na scenie chałowe zespoły. wokół sporo pijanych młodzików. sporo też normalnych ludzi, jasne. ale ogólnie…niezły skansen. za to poza sylwestrem, to rzeczy to ob-foto-grafowania co-nie-mia-ra. będąc tam kilka dni wiele nie zrobiłem, mam nadzieję, że za czas jakiś ta kolekcja się rozszerzy. dzisiaj jej pierwsza część, mniej więcej połowa:

1-mini23-mini4-mini5-mini