10 kwietnia 2010

z tego dnia, z tych dni, zapamiętam na bardzo długo dwie rzeczy, które na pozór są „obok” i nie dotyczą samej katastrofy samolotu prezydenta. były jednak na tyle „inne” w tym, co dzieje się „na co-dzień”, że uderzyły mnie niezwykle mocno:

1) minutę ciszy przed meczem real madryt – barcelona i transmisję meczu bez komentarza

2) pustą drogę E7, gdy o 12.00 dnia następnego, wszystkie samochody zjechały, stanęły obok i stały przez 2 minuty. były to zarządzone dzień wcześniej 2 minuty ciszy, dla uczczenia ofiar wypadku:

the big picture, zamieścił reportaż z żałoby po katastrofie. do obejrzenia – tutaj. wiele jest tam dobrych zdjęć.

jak wiązać sznurówki (wracamy do zerówki)

nie wiem ile pamiętacie z zerówki. ja w sumie niewiele. ale jedną z rzeczy, które pamiętam, to nauka wiązania sznurówek. w klasie było kilka dzieciaków które tą trudną umiejętność miały już opanowaną i większość, która dopiero się uczyła. ci, którzy umieli, sprawdzali potem tych, którzy się uczyli, wyręczając panią nauczycielkę. do dzisiaj zdumienie budzi we mnie widok kogoś, kto wiąże sznurówki w inny sposób niż ja. zauważyłem, że można dojść do tego samego efektu końcowego (przynajmniej na pierwszy rzut oka) na różny sposób. Wam też Wasz sposób wiązania butów wydaje się jedyny słuszny…? 😉

poza zawiązywaniem sznurówek można też w różny sposób wpleść je w buta. Ian’s Shoelace Site to strona, na której znajdziecie 33 sposoby, na najróżniejsze metody nawlekania sznurówek. każdy ze sposobów ma szczegółową instrukcję, zdjęcia, opis plusów i minusów danego wiązania. są klasyczne, eleganckie, ale też całkiem odjechane. zawiązałem sobie np. jedne z butów w gwiazdkę.

w czasach, w których wszyscy chcemy wyglądać trochę inaczej niż wszyscy inni (a i tak wyglądamy tak samo ;)), poza spinkami do koszul, krawatami, można próbować wyróżnić się sposobem wiązania butów. a na pewno też mieć trochę zabawy z nauką nawlekania sznurków na buty na nowo. prawie jak w zerówce.